6> lat

Bajki-Zasypianki – uspokajające, wyciszające, ciepłe, kołyszące… po prostu najlepiej usypiające bajki dla dzieci na świecie! Bajki dla dzieci w wieku 6 lat i starszych. Zapraszam!

Tym razem ludowa bajka dla dzieci pochodząca z Nigerii w Afryce zachodniej. W moim tłumaczeniu i opracowaniu.

bajka afrykanskaDawno, dawno temu, żył sobie młody człowiek o imieniu Mamad, znany z tego, że nigdy nie kłamał. Każdy o nim słyszał, nawet ci, którzy mieszkali z dala od jego wioski. Jego talent budził powszechny podziw- każdemu się przecież zdarza nie mówić prawdy, przynajmniej raz na jakiś czas. Niektórzy opowiadają niestworzone historie, innym zdarzają się drobne kłamstewka. Mamad zaś przysiągł zawsze mówić prawdę.

Sława Mamada dotarła w końcu do króla, a ten postanowił go zobaczyć. Rozkazał swoim sługom przyprowadzić go do pałacu. „Niemożliwe, żeby był taki człowiek, który nigdy nie skłamał” – stwierdził władca.

Gdy Mamad pojawił się przed obliczem króla ten obejrzał go od stóp do głowy. Zdziwił się, bo okazał się zwykłym człowiekiem i niczym specjalnym się nie wyróżniał.

Czytaj dalej…

Tags: , ,

Pióreczko znał krasnala Barnabę od bardzo dawna, niemal od urodzenia. Często przychodził do jego leśnej chatki, aby posłuchać ciekawych opowieści, lub też pomóc mu w porządkach. Raz przy takiej okazji udało mu się zwiedzić piwnicę, w której znajdowały się najprzeróżniejsze przedmioty, a niektóre z nich były przedmiotami o magicznym zastosowaniu.

bajki schodySam Barnaba był sympatycznym i bardzo mądrym krasnalem. Znał się na ziołach i medycynie, a niektóre starsze zwierzęta twierdziły, że był również czarodziejem lub kimś w rodzaju maga. Dla wróbelka Barnaba był po prostu przyjacielem. Lubił jego towarzystwo, jego rady, a najbardziej podobały mu się opowieści starego krasnala, który niejedno przeżył i niejedno widział.

Ten dzień był dniem wyjątkowym. Krasnal Barnaba musiał nagle wyjechać w ważnych sprawach, o których nie zamierzał nikomu mówić. Opuścił więc las i swoją leśną chatkę w pośpiechu, a Wróbelka poprosił, aby ten opiekował się jego ziołami, które hodował na parapecie kuchennego okna.

Pióreczko jeszcze nigdy nie wchodził do chatki krasnala, gdy gospodarza nie było w środku. Czuł się więc odrobinę niepewnie. Zdawał sobie sprawę, że leśna chatka kryje w sobie wiele tajemnic. Był wystraszony, a jednocześnie podekscytowany i dumny, że to właśnie jego Barnaba wyznaczył do opieki nad chatką. Wróbelek wolałby, aby któryś z przyjaciół przyszedł tu razem z nim. Byłoby raźniej gdyby towarzyszył mu króliczek Kicuś, albo wiewióreczka Puszysia. Obiecał jednak Barnabie, że nie przyprowadzi do chatki żadnego innego zwierzęcia. A przecież obietnica, to ważna rzecz.

Czytaj dalej…

Na stronach publikuje zwykle bajki zasypianki lub bajki terapeutyczne. Tym razem tradycyjna bajka z przekazem, który chyba bardziej trafi do dorosłych. Usłyszałem od kogoś, że jest melancholijna w stylu Hansa Christiana Andersena, co traktuję jako wielki komplement. Spokojnie można przeczytać ją też do snu dzieciom.

Bajka o plecaku

Pierwszy krok przygotowań do WIELKIEJ WYPRAWY został właśnie zrobiony. W szafie domu pojawił się plecak. Nie taki sobie zwykły plecak, o nie! Zrobiony ze specjalnego materiału, ze wzmocnionymi bokami i gotowy na wszelkie przygody.

Był niezbędny, bo wyprawa to było wielkie marzenie. Takie, o którym się myśli całymi dniami i nie może się go doczekać. Zostać pilotem, nauczyć się hiszpańskiego, zmienić pracę na lepszą, otworzyć własną cukiernię, albo po prostu nauczyć się tańczyć tango. Bo każdy ma wielkie marzenie na swoją miarę. Wiadomo też, że każdy musi się do niego odpowiednio przygotować.

Bo takie WIELKIE MARZENIE wymaga porządnych przygotowań. Plecak rozumiał to bardzo dobrze. Był od tego specjalistą. Pojemny, ale mimo tego lekki. Miał wygodne, regulowane szelki, specjalny stelaż, żeby dobrze leżał na plecach, mnóstwo przegródek i kieszonek oraz bardzo solidne klamerki. To dawało mu pewność, że się wszystko w nim zmieści.

Czytaj dalej…

Tags:

Zgłosiła się niedawno do mnie Pani Marzena, kochająca Mama Kuby i jego brata Stefanka, u którego rozpoznano autyzm. Poprosiła o napisanie bajki, która pomogłaby rówieśnikom lepiej zrozumieć i zaakceptować sytuację dzieci ze spektrum autyzmu. Wspomniałem o tym na stronie Facebookowej zasypianek i odzew przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wielu rodziców podesłało mi swoje historie i zdjęcia swoich dzieci z autyzmem również prosząc o bajkę. Postanowiłem zmierzyć się z tematem. 

Pomimo zgłębiania autyzmu w ostatnich tygodniach nie czuje się ani trochę ekspertem. Powstała więc bajka, która nie próbuje być wyczerpującym opisem tego co przeżywają rodziny autystycznych dzieci. Jest to za to bajka na temat rozumienia i akceptacji odmienności. Zapraszam!

Sówka Kamila

dom-pagorekKamil nie był zadowolony z tego, że spędzi w tym roku całe wakacje na wsi u Dziadka i Babci. Co można robić przez dwa miesiące, gdy wokół pola i lasy, a w sąsiedztwie tylko kilka domów? Nawet konsoli do gier nie było… Mama pocieszała go, że będzie mógł zobaczyć jak wyglądają prace w polu, pojeździć na traktorze, wziąć udział w żniwach. Na pewno będzie miał dużo do opowiadania kolegom, gdy wróci we wrześniu do szkoły. Kamil nie był przekonany, ale wyboru wielkiego nie miał.

Dom dziadków stał na niewielkim wzniesieniu z boku wioski. Otaczały go pola, na których rosły ziemniaki i pszenica. Znajdował się tam też niewielki lasek – sporo wysokich sosen, kilka brzózek i polanka po środku. Na niej właśnie Kamil dokonał znaleziska, które całkowicie odmieniło jego lato.

Drugiego dnia, gdy włóczył się po okolicy bez pomysłu na to, czym ma się zająć dotarł na polankę. Była nieduża, zaciszna i porośnięta wysokimi trawami i krzakami. Kamil już chciał ruszyć dalej, gdy nagle usłyszał głośny skrzek jakiegoś ptaka, a potem pohukiwanie. Dochodziło z wysokiej sosny stojącej na skraju. Przez długi czas Kamil nic tam nie widział. Dopiero po chwili, gdy jego oczy przyzwyczaiły do cienia zobaczył w pniu drzewa sporą dziuplę, a obok niej wyraziste pomarańczowe oczy. Należały one do sporego ptaka o biało-szaro-brązowych piórach, które tak zlewały się z otoczeniem, że gdyby nie te oczy trudno byłoby go dostrzec. Była to przepiękna sówka. Siedziała na gałęzi całkowicie bez ruchu. Na głowie widać było uszy, jak u pieska lub kota.

Czytaj dalej…

Tags:

Zarówno dzieci jak i dorośli mają czasami kłopot by się wyciszyć. Natłok wrażeń i spraw z całego dnia powoduje gonitwę myśli i „głosów w głowie”, które nie pozwalają zasnąć. To jest bajka pomagajka napisana by w tym pomóc. Napisałem już sporo o bajkach terapeutycznych. Zapraszam Cię do przeczytania czym są bajki, które leczą i o tym jak tworzyć bajki terapeutyczne. A teraz już zapraszam do czytania!

Cyprian leżał w swoim łóżeczku w norce. Było miękko i ciepło. Wcale jednak nie miło. Kręcił się i wiercił, a kotłujące się w głowie myśli nie dawały mu spokoju, nie mówiąc już o śnie. To nie był dobry dzień. Wiedział to już rano, gdy wystawił głowę z norki, a deszcz kapnął mu mroźną kroplą na nosek. Cały świat był szary i zimny. Jesień była w pełni, a to oznaczało, że ciepłe i słoneczne dni odeszły na długo.

bajki-borsukWkrótce po śniadaniu posprzeczał się z borsukiem Emilem. Borsuki mają zwyczaj oznaczania okolicy swoim zapachem. Pomaga im to odnaleźć drogę do domu i orientować się w terenie. Jeżykowi ten zapach nigdy się nie podobał, a w taki dzień jak ten po prostu przeszkadzał. Postanowił zwrócić uwagę Emilowi, żeby tego nie robił. Ponieważ i on i borsuk nie byli w dobrych humorach zrobiła się z tego zaraz wielka kłótnia. Emil się obraził i powiedział, że zawsze tak robił, robili tak jego rodzice i dziadkowie. Dodał, że nie zamierza przestać i że jeżeli Cyprianowi to przeszkadza to może po prostu wynieść się ze swoją norką w inne miejsce. Jeżykowi teraz było przykro, bo przecież Emil to jego dobry przyjaciel i nie chciał go obrazić. Ale co miał robić? Ten zapach na pewno nie tylko jemu przeszkadzał.

Czytaj dalej…

Tags: , ,

zabawa dla dzieciKrótka i wesoła zabawa dla rodziców i dzieci w wieku 4-10 lat. Zacznijcie od narysowania mapy swojego pokoju lub mieszkania. Wystarczy prosty widok z góry, który zaznacza najważniejsze obiekty – stół i krzesła, szafę, telewizor, drzwi i inne. Rysujcie wspólnie tak, żeby dzieci wiedziały co jest co na mapie. Nie martwcie się za bardzo dokładnością i skalą. Braki w mapie nawet urozmaicą zabawę. To co widzisz po prawej to moje dzieło… 😉

Następnie wybierzcie coś co będziecie chować – raczej coś niedużego. Może być żołnierzyk, zabawka z kinder niespodzianki lub cokolwiek innego.

Czytaj dalej…

Tags:

Tym razem to nie bajka zasypianka, ale coś bardziej poważnego. Dlatego nie polecam jej jako bajki do poduszki. To jest bajka poruszająca dwa tematy – umiejętności mówienia „nie” i stawiania granic oraz „złego dotyku” i wykorzystywania seksualnego dzieci. Ostrzegająca i zachęcająca dziecko do rozmawiania. Z góry przepraszam jeżeli obrażę jakiegoś wujka nazywając w ten sposób złą postać w bajce. Coś musiałem wybrać, a to pasowało do najczęściej występującego modelu wykorzystywania seksualnego dzieci. Możesz zamienić wujka na kogokolwiek innego.

Zachęcam Cię do przeczytania też czym są bajki, które leczą i o tym jak tworzyć bajki terapeutyczne. Zapraszam do czytania!

Laleczka w przedszkolu

zly-dotyk-bajkaWspaniałe, błyszczące, słomkowe włosy splecione w piękne długie warkocze. Wielkie niebieskie oczy na szeroko uśmiechniętej buzi. Różowa sukieneczka z falbankami. Zuzia była najpiękniejszą lalką w całym przedszkolu. Wszystkie dzieci chciały się z  nią bawić. A najbardziej – jej ulubiona przyjaciółka Dominika. Codziennie rano, gdy tylko przyszła do przedszkola to od razu biegła jak najszybciej na górę. Tak, by na pewno zastać ją czekającą na półce, zanim ktoś nie porwie jej do zabawy.

Były najlepszymi przyjaciółkami. Raz organizowały wystawne przyjęcia podczas których były królewnami przyjmującymi wytwornych gości. Innym razem bawiły się jako kowbojki na dzikim zachodzie. Zuzia za każdym razem tak samo uśmiechnięta i pięknie ubrana. Raz jako pastereczka, raz jako syrenka, innym razem jako wróżka. Zabawy zawsze było co nie miara…

Czytaj dalej…

Tags: , , ,

« Older entries