Bajki terapeutyczne mogą bardzo pomóc naszym szkrabom w pokonaniu dziecinnych lęków. Poczytaj najpierw o tym czym są i jak one działają – bajki, które leczą. W swoim blogu dużo piszę o bajkach – są to głównie bajki Zasypianki – czyli takie, które mają ułatwić usypianie dzieci. Zapraszam Cię do przeczytania o tym skąd się wzięły zasypianki i do ich czytania swoim dzieciom.
Zanim posłuchasz o bajkach terapeutycznych jeszcze parę słów wstępu. Nie jestem psychologiem dziecięcym. Jestem troskliwym i doświadczonym Tatą dwóch kochanych chłopców i osobą zainteresowaną i dużo czytającą o psychologii i wychowaniu dzieci. Bajki mogą Ci wiele pomóc w kłopotach i troskach dnia codziennego. Nie rozwiążą jednak poważnych problemów psychologicznych i nie zastąpią rozmowy z psychologiem gdy takie nastąpią. ok?
Wracając do bajek terapeutycznych. Oto kilka elementów, które warto w nich uwzględnić:
- główny bohater bajki
To nie powinien być Twój szkrab, ale ktoś do niego podobny. Twoje dziecko powinno się utożsamiać z nim – powinno mieć poczucie, że to co da radę bohater bajeczki, ono też może. Na pewno zmień imię, ale raczej zostaw wiek, płeć i możesz wspomnieć coś o innych podobieństwach. Jeżeli Twój synek lubi budować z klocków, możesz wspomnieć, że taki jest też bohater bajeczki. Jeżeli ma ulubionego zwierzaka, ulubioną zabawkę – warto o tym też wspomnieć. Stworzy to poczucie więzi i wciągnie bardziej w bajeczkę. - magia i bajkowość
Nie przesadzaj z tym. Twoje dziecko powinno mieć poczucie, że świat jest podobny do naszego i to co zdarza się w bajce może się zdarzyć też tutaj. To nie może być tak, że pojawia się wróżka, która rzuca czar i wszystko się dobrze kończy. Dziecko ma poprzez bajkę zobaczyć, że również u niego ten problem da się rozwiązać. - radzenie sobie z trudnościami
Warto pokazać dziecku, że dobrym sposobem radzenia sobie jest otwarta rozmowa. Dlatego dobrze gdy w bajeczce pojawia się ktoś, komu bohater bajki się zwierza i z którym ustalają co dalej. Niech porozmawiają o uczuciach i obawach. Dziecko często nie potrafi takich rzeczy nazywać – bajka pomoże to zrozumieć. Zachęci też do otwartych rozmów z rodzicami o sowich problemach. - zakończenie
Nie muszę Cię chyba przekonywać, że te bajki powinny się szczęśliwie kończyć. To bardzo ważne. Nie powinny mieć jednak nachalnego morału. Pouczanie na koniec może efekt bardziej zepsuć niż wzmocnić. Ta opowieść powinna dziecku towarzyszyć – dawać nadzieję i wiarę w swoje siły. - a co po bajce?
Nie próbuj dziecku wyjaśniać bajki i tłumaczyć jak ta historia się ma do jego sytuacji. Jeżeli chce porozmawiać na ten temat – świetnie! Ale nic na siłę. Tą historię musi samo „przetrawić”. Możesz za to zaproponować by narysowało scenkę z bajki – to utrzyma uwagę na historii i pokaże stosunek do niej.
Daję Ci tutaj podstawową wiedzę o bajkach terapeutycznych. Jestem przekonany, że na podstawie tego będziesz mógł już zaczynać wymyślać tematy i opowiadać. Te bajki mogą Ci wiele dać – Tobie i Twojemu szkrabowi. Jeżeli chcesz czytać dalej – kompletny i fachowy opis bajek terapeutycznych znajdziesz tutaj.
Czy chcesz bajeczkę terapeutyczną napisaną dla Twojego dziecka?
Chciałbym napisać też konkretny przykład takiej bajeczki. Jednak każde dziecko jest inne i każdy kłopot jest inny. Napisz w komentarzu poniżej – z czym boryka się Twój szkrab, a ja z chęcią napiszę bajeczkę specjalnie dla niego. Ewentualnie możesz mi to wysłać bezpośrednio w emailu – pkp01 (@) o2.pl.
Notki późniejsze:
Zgłosiła się do mnie kochająca Mama sześciolatka – Eryka. Pracuję nad bajką specjalnie dla niego. Poczytaj o pracach nad tą bajką i sytuacji Eryka. Opisuję to by pomóc rodzicom w przygotywaniu własnych bajeczek.
Zapraszam do samej Bajki dla Eryka czyli Wojtuś i jego przyjaciel szczurek.
Powstała też jeszcze jednak bajka – tym razem dla 3-letniej Kasi, którą męczyły koszmary senne. Bajka nosi tytuł – Złe sny Karolinki.
-
Witam. Mam na imię Aneta. Mam dwie córki. 6 letnią Amelkę i 8 letnią Patrycję. Moja prośba i problem z jakim nie potrafię sobie poradzić dotyczy właśnie Patrycji. Odkąd pamiętam miała Ona problemy z zasypianiem. Ponad dwa lata temu rozwiodłam się. Mój były mąż stał się agresywny. Najczęściej do przemocy dochodziło w nocy kiedy dzieci spały… i kiedy wydawało się, że śpią. Myślę, że strach Patrycji jest silnie związany z tamtym właśnie okresem. Myślę, że ja sama wtedy jako przerażony człowiek nie potrafiłam dostrzec jej strachu. Odeszłam od męża, rozwiodłam się i przez pierwsze dwa lata było Nam bardzo trudno. Przeprowadzki, problemy finansowe no i moje odnajdowanie się w tej sytuacji. Teraz jest już dobrze. Wiedziemy stabilne, spokojne życie. Sny jednak nadal przerażają Patrycję. Dziś np. obudziła się z płaczem. Nie chciała powiedzieć co jej się śniło. Dopiero wieczorem przed snem opowiedziała mi co to było. Śniła jej się klasa w szkole i myszki w klatce… po chwili klasa zniknęła a pojawił się nasz dom, na antresoli gdzie śpi był jakiś szczur, który powiedział jej że ja nie żyję i że nie wolno jej tam wchodzić.. zeszła więc na dół a tam było pełno myszy i innych szczurów i coś strasznego na kanapie… jednak co to było już mi nie powiedziała a ja nie chciałam dopytywać z powodu późnej pory. Wiem, że Ona bardzo boi się mnie stracić i bardzo nie lubi spać. Męczy się wieczorami po kilka czasem godzin. Wieczory bywają przez to trudne. Patrycja otwarcie przyznaje się do strachu przed zaśnięciem i przed koszmarami, często pamięta je jeszcze długo. Proszę mi pomóc. Dziękuję
-
Poczta nie chce mi wysłać maila więc, pisze tutaj.
Witam bardzo serdecznie. Trafiłam na Pana stronę przypadkowo i chciałabym bardzo podziękować za opublikowane tam bajeczki. Przyznam, że przeczytałam je jednym tchem i jestem pełna podziwu dla Pana twórczości.
Jestem studentką V roku nauczania początkowego i wychowania przedszkolnego i obecnie prowadzę badania do swojej pracy magisterskiej na temat: „Efektywność stosowania bajek terapeutycznych w przedszkolu”. Przewodnią myślą mojej pracy jest zbadanie opinii nauczycieli na temat efektywności stosowania bajek terapeutycznych w przedszkolu. Prowadząc badania jedna z pań nauczycielek poprosiła mnie o bajki terapeutyczne dla trójki maluchów. które mają problemy. Szukałam w książeczkach i znalazłam tylko podobną problematykę do ich przypadków. Bardzo prosiłabym, jeżeli to możliwe o bajeczki specjalnie dostosowane do konkretnych dzieci.Oto charakterystyka maluchów w opinii ich nauczycielki:
Dzieci są pięciolatkami.
I dziecko (chłopiec)- nadpobudliwy, rozdarty między rodzicami (którzy są po rozwodzie), złe zachowanie, ciągłe popisy, agresja, bicie dzieci, nie słucha poleceń. chłopiec jest inteligentny, mądry. Utożsamia się z samochodem!, jak mówiła nauczycielka jest niem nieomal.
II dziecko (dziewczynka)- agresywna, bije dzieci, ciągle na wszystkich pogniewana, przy czy mądra, sympatyczna, uczciwa o dużym sercu.
III dziecko (również chłopiec)- „duży miś”, agresywny, ogromnie uparty, nie słucha poleceń, ale potrafi być milutki i kochaniutki.
Oto krótka charakterystyka dla dzieciaczków które potrzebują wsparcia bajkami. Liczę bardzo na Pana fachową pomoc. Pod koniec maja będę posiadać wyniki z mojej pracy magisterskiej, więc jeśli by Pana interesowały chętnie je udostępnie.
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedz.
Anna M.
oto mój mail: miklasik20@op.pl -
PROŚBA O NAPISANIE BAJKI
Witam,
jestem mamą prawie sześcioletniego chłopca Bartka który panicznie boi się burzy.Jego strach jest na tyle silny,że boi się nawet zimą gdzie przecież trudno o burzę.Czasami wystarczy jakiś błysk przejeżdżającego wieczorem samochodu a syn odbiera to jako błyskawicę. Wszelkie wyjaśnienia że w domu nic mu nie grozi ( dom się nie spali i nie zawali nawet gdyby piorun uderzył) na nic się zdają. Bartek ma jeszcze wiele innych strachów ale ten jest największy. Czytając bajki na Pana stronie część strachów oswajamy : lęk przed ciemnością, chorobą, śmiercią….
Lęk przed burzą zaczął się w ubiegłe wakacje, często towarzyszył mu ból brzucha teraz dołączyły do tego wymioty.
Ze wstępnej rozmowy z psychologiem dziecięcym dowiedziałam się ,że w tej sytuacji pomocne mogą być bajki terapeutyczne stąd moja ogromna prośba o napisanie takiej dla mojego synka.Teraz coś więcej o synku:
Bartek kończy w czerwcu 6 lat.Ma starszą dziewięcioletnią siostrę i ukochaną suczkę. Jest bardzo bystrym chłopcem; umie czytać, nieźle liczy. Uwielbia krzyżówki, wykreślanki, puzzle,klocki lego a nader wszystko psa Scooby do i Tajemniczą Spółkę.
Mieszkamy w nie za dużym mieście. Synek od roku nie chodzi do przedszkola więc trochę brak mu kontaktu z rówieśnikami.Jeżeli już to spotyka się raczej z kolegami siostry.Przebywa ze mną w domu.Rok temu poważnie i nagle zachorował(wylew krwi do mózgu)więc spotkało go wiele traumatycznych przeżyć ( śpiączka, trepanacja czaszki, liczne hospitalizacje, przymusowe leżenie „plackiem”, wiązanie do łóżeczka itp).Otoczyliśmy go troskliwą opieką, dopóki nie zoperowano(styczeń 2010) wady odpowiedzialnej za wylew i grożącej następnym spał nawet razem z nami w łóżku.
Teraz ze zdrowiem jest ok (pełne potwierdzenie udanej operacji w badaniach już za dwa tyg), synek zapisany jest do zerówki.
Musimy uporać się tylko z lękami, liczę na Pana pomocKAROLINA
-
Witam
poszukuję już od kilku dni bajki dla dziecka które boi się wody … Mi samej pisanie takiej bajki terapeutycznej jakoś nie wychodzi dlatego byłabym bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam -
Witam
jestem mamą 4 letniego Jasia.Od około roku (czyli momentu pojawienia się braciszka i i pół roku później pójścia do przedszkola) zaczął się problem z przesypianiem nocy.Jaś budzi się (w ok. 2 godzinie od zaśnięcia) i bardzo płacze.Niekiedy ma z nami kontakt,a innym razem jest całkiem nieświadomy.Wszelkie próby uspokojenia nie pomagają.W tym całym płaczu zdarza mu się moczyc. Nie chce też zasypiac i nie potrafi powiedziec dlaczego.Próbowaliśmy różnych sposobów tzn. czytac bajkę na dobranoc, ogladac bajkę (czyli zasnąc przy tV), rozmawiac o całym dniu, byc z nim w pokoju w czasie zasypiania, zostawic samego, próbowac go wyciszyc przed snem i odwrotnie wyszalec się i wymęczyc, drzwi uchylone itd. Nie ma efektu.
W dzień często udaje jakieś zwierzaczki.Mam wrażenie że ucieka w inny świat.Jak się czegoś wstydzi też udaje jakieś zwierzątko lub postac z bajki. Poświęcamy mu dużo czasu (pracujemy więc po powrocie z pracy).Wg opini przedszkolanek rozwija się ok. Boję się że to zamienianie się w jakieś postacie wymknie się spod kontroli. No a nocki (niestety każda noc) powoli nas wykańczają. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję -
Dzień dobry:) chciałam zapytać, czy mógłby Pan pomóc nam w przezwyciężeniu problemu, który przerósł zarówno nas – rodziców jak i naszą córkę.
Ma 5 lat i od dwóch lat chodzi do przedszkola. Bardzo zżyła się z niektórymi koleżankami, ale od września trafiła (nie wiadomo dlaczego) do nowej grupy, która zna się od trzech lat. Nie potrafi wejść do grupy i mówi, że w przedszkolu z nikim się nie bawi, mimo, że jest fajnie – panie wymyślają ciekawe zabawy, ale kiedy dzieci mają czas dla siebie, wtedy moja córka zostaje sama. Trwa to już trzy tygodnie, widzę, że dziecko jest przygaszone, próbuję jej jakos pomóc, ale nie potrafię. Próbowałam sama opowiedzieć bajkę, ale wcale jej nie interesowała.
Gdyby mógł Pan nam pomóc, bylibyśmy bardzo wdzięczni. Choćby za zarys takiej bajki.
My jesteśmy za głupi widocznie;) -
Witam bardzo serdecznie! Nie chciał mi pójść email,więc piszę tutaj. Chciałabym poprosić o bajkę dla mojej 7-letniej Gabrysi. Problem jaki mam,to zachęcenie dziecka do spania w swoim pokoju,w swoim łóżku. Jako malutkie dziecko spała sama,nie wyobrażałam sobie,że moje dziecko może spać razem ze mną i moim mężem. Pomimo,że karmiłam piersią,nie dopuszczałam do tego aby spała razem z nami.Wstawałam,wyciągałam z łóżeczka i wkładałam po karmieniu z powrotem. Kiedy wróciłam do pracy,Gabrysia miała 10 m-cy. Pracujemy z mężem w systemie zmianowym,więc mamy noce.W tym czasie opiekę sprawuje Babcia. Gabrysia śpi z Babcią. I od tego czasu zaczęła domagać się spania w domu razem z nami. Kiedy miała 2 latka przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania,gdzie Gabrysia ma swój piękny pokój.Z początku spała sama,ale potem zaczęła się bać i przychodzić do nas do sypialni. Z początku walczyłam z tym ale z czasem zabrakło mi siły i z własnej wygody pozwoliłam na spanie razem ze mną. Teraz nie mogę jej w żaden sposób nakłonić do samodzielnego spania. Nakupowałam jej kolorowych pościeli,jakie tylko chciała,w księżniczki, Kubusia Puchatka itd. Żadne prośby nie pomagają.Proszę więc Pana o bajeczkę dla mojej Gabrysi. Ja sama nie mam takich zdolności do pisania. Z góry BARDZO DZIĘKUJE!!!
-
Witam, córka mojej koleżanki panicznie boi się ciemności i ma problemy z zasypianiem. Często budzi się z krzykiem. Ma 7 lat. Nie chce rozstawac się z mamą. Zaznaczam, iż jest dzieckiem adoptowanym – od roku. Potrzebuje szczególnie dużo miłości i cierpliwości.Myślę, że ona się boi, że zostanie oddana do domu dziecka i stąd te nocne lęki. Proszę o jakąś bajkę, która by ją uspokoiła.
Ania

Zapraszam do kupna książki Bajki o jeżyku Cyprianie
12 comments
Comments feed for this article
Trackback link: http://bajki-zasypianki.pl/bajki/jak-tworzyc-bajki-terapeutyczne/trackback/