You are currently browsing the category archive for the 'bajki dla chłopców' category.

To jest bajka pomagajka (terapeutyczna) napisana by pomóc dziecku, które bardzo przeżywa chorobę ukochanego członka rodziny. Z prośbą o nią zgłosiła się do mnie Pani Małgorzata, która szukała bajki dla dziewczynki, której babcia choruje na raka. Zachęcam Cie jednak by dostosować ją do sytuacji, oraz wieku, zainteresowań i płci dziecka. Napisałem już sporo o bajkach terapeutycznych. Zapraszam Cię do przeczytania czym są bajki, które leczą i o tym jak tworzyć bajki terapeutyczne. A teraz już zapraszam do czytania!

Amelka i motyle

Był piękny wiosenny dzień. Słońce przygrzewało i pięknie oświetlało budzące się do życia rośliny. Zieleń stawała się coraz bardziej soczysta, a ostatnie ślady zimy znikały już zupełnie. Pierwsze kwiaty zaczynały nieśmiało pokazywać się w ogrodzie. Amelka patrzyła na to siedząc na pniaku drewna służącym jako fotel. Powinno to wszystko ją cieszyć. Przecież już niedługo będzie mogła znowu pracować w ogródku, a ona tak to lubiła. Tym razem jednak było inaczej. Bo w ogródku najlepiej zawsze było z babcią Agnieszką, a ostatnio miała mało okazji na zabawę z nią.

Czytaj dalej…

Na początku było wokół całkiem ciemno. Ta ciemność była miękka i gdzieniegdzie szeleszcząca w dotyku. Do tego wszystko kołysało się i czasami lekko podskakiwało. Kotek otworzył oczy i próbował zorientować się gdzie jest. Wyciągnął jedną łapkę i sprawdził jak daleko może sięgnąć. Potem zrobił to samo z drugiej strony.

Wydawało mu się, że jest w niezbyt dużym pudełku, takim jak na buty. Było one chyba wyłożone jakimś miękkim materiałem. Po chwili zorientował się, że jest tutaj tylko kilka malutkich dziurek przez które wpadało odrobina światła i trochę świeżego powietrza. Próbował wyjrzeć przez nie, ale były zbyt malutkie.

Odetchnął więc tylko głęboko i położył się na miękkim posłaniu czekając nieruchomo co będzie dalej. Przymknął oczka i wsłuchał się w dźwięki dookoła. Słyszał burczenie silnika samochodu i przytłumione głosy dochodzące z zewnątrz. Leżał oddychając spokojnie i w końcu zasnął.

Czytaj dalej…

To jest bajka terapeutyczna napisana by pomóc dziecku, które jest nieśmiałe i brakuje mu wiary w siebie by bardziej się otworzyć. Na pomysł tym razem wpadłem obserwując ptaszki buszujące pod moim oknem przy karmniku. Napisałem już sporo o bajkach terapeutycznych. Zapraszam Cię do przeczytania czym są bajki, które leczą i o tym jak tworzyć bajki terapeutyczne. Jeżeli będzie zainteresowanie to napiszę więcej o radzeniu sobie z nieśmiałością dzieci.

Bajka o szarym słowiku

Czy widziałeś kiedyś słowika w zaroślach? Pewnie nie, bo rzeczywiście trudno go zobaczyć. Chowa się w gęstych krzakach bo jest bardzo skryty. Wcale nie jest kolorowy tak jak inne ptaki. Jest troszkę większy od wróbelka, ma brązowo-szare piórka zupełnie bez żadnych wzorków i czarne oczka. Posłuchaj historii o małym młodziutkim słowiczku o imieniu Jasio.

Jaś mieszkał niedaleko rzeczki w gniazdku uplecionym z traw pod niedużym krzakiem. Był jeszcze malutki i bardzo bał się oddalać od gniazdka. Dobrze czuł się gdy jego Mama lub Tata byli w pobliżu. Gdy jednak miał coś zrobić zupełnie sam to już nie za bardzo. Trochę obawiał się innych ptaków i nawet gdy widział, że świetnie się bawią razem to wolał je oglądać z daleka niż się przyłączyć do zabawy.

Czytaj dalej…

Tym razem mam  dla Ciebie prezent od bajek zasypianek – Bajka pod choinkę! :-)

To nie jest zwykła bajka – to jest bajka zasypianka. Zasypianki są po to by ułatwić rodzicom dobre usypianie dzieci. Przeczytaj skąd się wzięły bajki zasypianki. Zanim wydrukujesz sobie tą bajkę i weźmiesz się z ochotą za czytanie swojej pociesze proponuję – poczytaj o tym jak korzystać z bajek zasypianek. Potem to już tylko – miłego zasypiania!

Choinka jeżyka Cypriana

Płatki śniegu wirowały i kołysały się w powietrzu opadając. Nieruchomiały dotykając igieł sosny lub przytulały się do zasp śniegu. Jeżyk Cyprian przyglądał się temu z uśmiechem, ale tylko przez chwilkę. Teraz miał tyle jeszcze rzeczy do zrobienia, tyle planów. A wieczór zbliżał się coraz szybciej.

Zima była w pełni i już niebawem nadchodziły jedne z ulubionych dni w roku -  święta! A one wymagają przygotowań – trzeba przystroić choinkę, zaplanować prezenty dla przyjaciół i świąteczną kolację. Na szczęście pracą się podzielili. Jedzeniem zajmowali się borsuk Emil i lisek Kryspian a choinką jeżyk. Kruk Bazyli miał pomagać po trochu we wszystkim i dopilnować, żeby wszystko było gotowe na czas.

Prezenty oczywiście każdy przygotowywał sam. Bo to przecież mają być niespodzianki. Gdy Cyprian przypomniał sobie swoje pomysły na ten rok to aż mu się ciepło i miło zrobiło w środku, na serduszku. Udały mu się wyjątkowo dobrze.

Czytaj dalej…

To nie jest zwykła bajka – to jest bajka zasypianka. Zasypianki są po to by ułatwić rodzicom dobre usypianie dzieci. Przeczytaj skąd się wzięły bajki zasypianki. Zanim wydrukujesz sobie tą bajkę i weźmiesz się z ochotą za czytanie swojej pociesze proponuję – poczytaj o tym jak korzystać z bajek zasypianek. Potem to już tylko – miłego zasypiania!

Jeżyk Cyprian był tego dnia w nastroju do żartów. Poprzedniego dnia razem z liskiem Kryspianem wymyślili kawał, który chcieli zrobić borsukowi Emilowi. Zaczęli go przygotowywać w ciągu dnia i jeżyk nie mógł się już doczekać kiedy go dokończą. Pomysł był następujący…

jezBorsuk Emil bardzo lubił spać i potrafił spać strasznie długo. Zwykle budził się i wychodził z nory dopiero pod wieczór. Jego przyjaciele śmiali się nawet z niego czasami, że jak się kiedyś położy tak na dobre, to obudzi się dopiero po roku. Oczywiście – niektóre zwierzęta rzeczywiście tak robią – przynajmniej częściowo. Na przykład jeże przesypiają zimę… Ale teraz to było co innego. To był koniec lata i jesień nawet na dobre się jeszcze nie zaczęła. To zdecydowanie nie była dobra pora by zapaść w sen zimowy, a już na pewno żadne zwierze nie chciało zasnąć i obudzić się w zimie.

Czytaj dalej…

To jest bajka terapeutyczna napisana by pomóc dziecku, które mocno przeżywa pojawienie się rodzeństwa. Jest napisana dla chłopca chodzącego do przedszkola do starszaków. Zachęcam Cie jednak by dostosować ją do płci, wieku i zainteresowań dziecka. Możesz te rzeczy zmieniać czytając bajkę, tak aby Twoje dziecko lepiej identyfikowało się z bohaterem. Napisałem już sporo o bajkach terapeutycznych. Zapraszam Cię do przeczytania czym są bajki, które leczą i o tym jak tworzyć bajki terapeutyczne. A teraz już zapraszam do czytania!

Niezbyt daleko stąd, w pewnym miasteczku żył sobie chłopiec imieniem Karolek. Mieszkał w domku z Mamą, Tatą i pieskiem Brysiem. Lubił bawić się klockami i tworzyć z nich przeróżne konstrukcje i budowle. Bardzo lubił cukierki i inne słodycze. Zawsze też cieszył się jak w telewizji był odcinek Scooby Doo. Śmiał się wtedy głośno, ale też się troszeczkę bał jak oglądał ich przygody. Od dłuższego już czasu chodził do przedszkola, miał tam wielu kolegów oraz całe mnóstwo zabawek. Wszystko było fajnie – przynajmniej do niedawna…

Czytaj dalej…

To nie jest zwykła bajka – to jest bajka zasypianka. Zasypianki są po to by ułatwić rodzicom dobre usypianie dzieci. Przeczytaj skąd się wzięły bajki zasypianki. Zanim wydrukujesz sobie tą bajkę i weźmiesz się z ochotą za czytanie swojej pociesze proponuję – poczytaj o tym jak korzystać z bajek zasypianek. Potem to już tylko – miłego zasypiania!  -)

Ten dzień jeżyk Cyprian spędził z przyjaciółmi na przygotowaniach. Razem z borsukiem Emilem wyszukiwali w lesie proste i jak najdłuższe gałęzie. Następnie łączyli je wiążąc za pomocą łodyg bluszczu tak by tworzyły szerokie, proste ale przy tym mocne zasłony. Z nich z kolei zrobili obramowanie, które ustawili między dwoma drzewami. W tym czasie lisek Kryspian wyrównał pobliski teren. Uprzątnął szyszki i liście oraz przyniósł igliwia, które rozsypał po całym terenie. W ten sposób miała powstać pięknie pachnąca i miękka podłoga w tym miejscu. A wszystko zaczęło się od kruka Bazylego i jego opowieści tego ranka…

Czytaj dalej…

Tego dnia jeżyk Cyprian był bardzo zajęty. Rano na brzegu lasu widział jakąś Panią spacerującą z dzieckiem. Z ich rozmowy, którą usłyszał dowiedział się, że to Ciocia Jasia z małym Wikusiem. Szukali w lesie konwalii – pięknych białych kwiatuszków, które wyglądają jak małe dzwoneczki.

konwalieJak się cichutko przy nich usiądzie i spokojnie przyłoży do nich ucho to można usłyszeć delikatne dzwonienie. A gdy przyjdzie się raniutko, to dodatkowo jeszcze kropelki rosy błyszczą na łodyżkach i dodają blasku bielutkim kwiatuszkom. Jakby tego było mało to jeszcze pięknie pachną. Konwalie to ulubione kwiatki jeżyka wczesną wiosną. Kwitną bardzo krótko, ale warto ich wtedy poszukać.

Ponieważ nie znali dobrze lasu, w którym mieszkał Cyprian, nie wiedzieli dokąd pójść. Chodzili głównie na jego skraju i nie mogli ich znaleźć. A przecież jeżyk znał świetne miejsce gdzie właśnie teraz rosło całe mnóstwo pięknych konwalii. Jak się przeszło przez brzozowy gaik i skręciło w lewo za starym dębem dochodziło się do dolinki, która cała była ukwiecona na biało.

Czytaj dalej…

Na moich stronach jest od jakiegoś czasu ankieta pytająca o książki, które się najwspanialej wspomina z dzieciństwa. O jej wynikach napiszę za jakiś czas, a teraz tylko nawiązanie do jej wyników. Rzadko wybieracie w niej książki Astrid Lindgren. Zaskoczyło mnie to bo uważam je za znakomite – “Dzieci z Bullerbyn”, “Ronja córka zbójnika” i opowieści o Pippi Pończoszance/Langstrump.

Czytam ostatnio moim szkrabom książkę Astrid Lingren “Bracia Lwie Serce” i chciałem napisać o niej właśnie. Jest to baśń bardzo nietypowa, która szczególnie na początku może być dość trudna w odbiorze. Temat, który podejmuje nie występuje często w książkach i baśniach dla dzieci. Zaczyna się ona historią chłopca, który leży w łóżku i jest umierający na gruźlicę. Co więcej, jest tego umierania świadomy. Ma brata, który dla niego jest wzorcem i ideałem, który również w pierwszych rozdziałach książki ginie. Dalszy ciąg książki jest opowieścią o tym co się z nimi dzieje po śmierci.

Książka Astrid Lindgren wspaniale opowiada od emocjach i uczuciach towarzyszących bohaterom. O podziwie, miłości, trosce, lęku, niepewności… Pokazuje jak można je nazywać i przez to “oswaja je”. Ja zaliczyłbym ją też w poczet bajek terapeutycznych. Pokazuje głównego bohatera jako dziecko z wieloma obawami i bardzo niepewne siebie. Pokazuje go jednak jako kogoś, kto w razie konieczności może przemóc siebie i stanąć się na chwilę bohaterski i odważny.

“Bracia Lwie Serce” polecam raczej dla dzieci starszych – już w wieku szkolnym. Jestem jednak przekonany, że trafi też do dorosłych. Może być dla Was świetną inspiracją do rozmów na bardzo ważne sprawy.

Warto więc odrzucić swoje obawy i uprzedzenia wobec takich trudnych tematów w bajkach i zanurzyć się razem z bohaterami “Braci Lwie Serce” w krainie do której udają się po śmierci – do Nangijali. Która chociaż wspaniała i na pozór beztroska – też wymaga bohaterstwa i wielkich czynów małych ludzi. Polecam!

Jeżyk Cyprian był bardzo zadowolony z tego dnia. Udało mu się znaleźć świetne miejsce do spania na lato. W trakcie zimy miał swoją norkę pod dębem. Tam każdej nocy wtulał się w ciepłe i miękkie łóżeczko z listków i gałązek. Na lato wolał znaleźć coś nie tak ciepłego, ale za to bliżej stawu i z lepszym widokiem na cały las.

I właśnie dzisiaj tą norkę znalazł… Szedł właśnie rozmawiając z borsukiem Emilem gdy ją zobaczył. Była idealna. Osłonięta przed wiatrem, ale jednocześnie na lekkim wzniesieniu. Tak, że cała okolica była dobrze widoczna. W słońcu południa igły z pobliskiej sosny i liście pozostałe jeszcze po zimie leżące przy niej wyglądały przepięknie. Kolory – żółty, złoty i jasnobrązowy otaczały ją ze wszystkich stron dając kształt pięknego zamku.

Czytaj dalej…

Starsze wpisy

Bajki dla dzieci

Bajko-czytacze

  • 329,555 odwiedzin