różności

Przeglądasz archiwum dla kategorii różności.

Chcę Ci dzisiaj zaproponować bardzo fajną zabawę w opowiadanie bajek. Sprawdza się dobrze jako rozrywka w długich podróżach samochodem. Może być więc pomocna w najbliższym długim weekendzie majowym.

Zabawa polega na wspólnym opowiadaniu bajek. Każda osoba po kolei mówi jedno zdanie z bajki. Jest jeszcze śmieszniej gdy każdy zaczyna od połowy zdania i kończy w połowie następnego. Najlepiej zrozumieć na czym to polega przez przykład.

Czytaj dalej…

Tagi: ,

Rodzice zgłaszają się do mnie z coraz trudniejszymi tematami wychowawczymi i proszą o napisanie dla nich bajek terapeutycznych. Z mojego doświadczenia wynika, że bajki potrafią być skuteczne w bardzo wielu przypadków. Są jednak obszary, w których zdecydowanie polecałbym konsultacje specjalistów. Jest teraz do tego szczególnie dobra okazja. Chciałbym polecić bezpłatne porady psychologiczne oferowane przez fundację „Drabina rozwoju”. Poniżej ich opis:

Fundacja „DRABINA ROZWOJU” otworzyła bezpłatny punkt poradnictwa psychologicznego i terapii
(poniedziałki, wtorki i środy w siedzibie Fundacji Warszawa, ul. Dobra 5/2)

Zapisy w sekretariacie:
tel (022) 648-48-38
tel. kom. 509-467-309

Zadzwoń i umów się na spotkanie:

  • Jeśli masz problem, a nie masz z kim o tym porozmawiać
  • Potrzebujesz wsparcia na chwilę lub dłużej

Polecam!

PS Kończę bajkę dla dziewczynki, która bardzo przeżywa fakt, że jej ukochana babcia ciężko choruje na raka. W najbliższy poniedziałek lub wtorek znajdziecie tutaj bajkę – Amelka i motyle.

Tagi:

Dostaję wiele pytań o rady – jak konstruować i opowiadać bajki swoim dzieciom? Takie wspólne bajkowanie to fantastyczna sprawa. To może być świetne zwieńczenie dnia. Wspaniały spokojny czas razem z dzieckiem, którego przecież nie zawsze mamy wiele w naszych zabieganej codzienności.

Największą przeszkodą jaka nam wyrasta to zbyt wybujałe oczekiwania wobec naszych bajek. Zwykle chciałoby się, żeby od razu niosły one jakieś przesłanie lub morał i były przemyślane od początku do końca. Moja rada na to – zacznij powolutku. Nie oczekuj, że od razu powstanie coś niezwykłego lub odmieniającego życie dziecka. Niech to na początek będzie prosta historia o sprawach, które są dla dziecka bliskie i zrozumiałe. Najlepiej opowieść, w której może ono aktywnie uczestniczyć.

Czytaj dalej…

Tagi: , ,

Zawsze uważałem, że małe dzieci najlepiej wzbogacają inteligencję, wyobraźnię i słownictwo słuchając bajek czytanych przez najbliższych. A oglądanie telewizji jest dalekie od tego. To co zobaczyłem ostatnio zszokowało mnie jednak. Posłuchajcie!

baby-einKilka lat temu Disney stworzył serię programów na DVD, które miały wspomagać kreatywność malutkich dzieci – nazwali to „Baby Einstein”. Miało być tak wspaniale. Sadzasz swojego synka lub córeczkę w wieku do 2 lat przed telewizorem i nie dość, że masz spokój to jeszcze błogą świadomość, że robisz mu prezent na przyszłość – będzie mądrzejszym człowiekiem. Może nawet Einsteinem!

Co się okazało? Badania nad rozwojem dzieci i tym co wpływa pozytywnie, a co negatywnie na ten rozwój pokazały, że oglądanie telewizji w przypadku najmłodszych dzieci źle wpływa na umiejętność skupiania uwagi, zrozumienie słów i pamięć w przyszłości.

Zespół z Uniwersytetu Waszyngtońskiego ustalił w badaniach, że dla każdej godziny dziennie spędzonej na oglądaniu telewizji i płyt edukacyjnych (również wspomnianego Baby Einstein) – dzieci w przyszłości miały gorsze słownictwo. Miało to największy wpływ na maluchy w wieku 8 do 16 miesięcy, kiedy tworzą się umiejętności językowe. Zależność była bardzo bezpośrednia – im więcej oglądały tym mniej znały słów.

Najmocniejszy akcent tej historii pojawił się teraz – Disney ogłosił, że zwraca pieniądze wszystkim, którzy zakupili te video w ciągu ostatnich pięciu lat.

No więc jak to jest z tą telewizją – można, czy nie można? Dla dzieci poniżej 2 latek – telewizje należy ograniczyć. Powinno być jej jak najmniej! A co ze starszymi dziećmi? Począwszy od wieku 3 lat zalety oglądania zaczynają przeważać nad wadami. Przy ilości oglądania do max 2 godzin dziennie wartościowych materiałów (edukacyjnych + rozrywkowych dostosowanych do wieku) widać pozytywne efekty dla późniejszego rozwoju dzieci.

Czytajmy dzieciom książki, czytajmy im bajki przed snem. To wspaniały wspólnie spędzony czas który na dodatek zaprocentuje mądrzejszymi i lepszymi ludźmi w przyszłości!

*** Dopisane 21-lipca-2010
Dziękuję Pani Mai za wartościowe uwagi dotyczące całej sprawy i informacji zawartych w artykułach źródłowych. Zachęcam Cię by zajrzeć do dyskusji w komentarzach by móc wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.

Tagi: ,

Pracuję ostatnio nad nową serią bajek przeznaczonych dla nieco starszych dzieci. Będą to szczególne bajki-opowieści, które można będzie zaliczyć do bajek terapeutycznych. Będą opowiadać historię o chłopcu-detektywie, który rozwiązuje przeróżne zagadki i sprawy. Szczególnie takie dotyczące zwierząt, ale nie tylko.

Oprócz zajmującej historii, z którą dziecko może się identyfikować będą one pomagać wykształcić empatię i polepszyć zrozumienie świata, ze szczególnym uwzględnieniem świata uczuć i emocji.

Będą pokazywać, jak bardzo różnie nasz świat i te same zdarzenia i sytuacje mogą wyglądać z różnej perspektywy i nauczyć dostrzegania tych perspektyw. Tak jak to widzę – chyba troszkę bardziej będą trafiać do chłopców i raczej też odrobinę starszych – zerówka i dalej.

Nie są one pomyślane jako bajki do usypiania, ale oczywiście nic się nie stanie jak dziecko posłucha ich w łóżku. Zapraszam już niedługo na historie o detektywie Jasiu! :-)

Już któryś raz dostałem prośbę o napisanie bajki terapeutycznej na temat śmierci i przemijania. Takiej co pomoże dziecku poradzić sobie z odejściem kogoś bliskiego i kochanego. I cały czas nie jestem zadowolony z pomysłów jakie mam na tą bajkę. Wydają mi się zbyt płytkie i błahe.

My też płakaliśmy po kochanym dziadku, który odszedł jakiś czas temu. I też niedawno Kamilek wracał do tematu śmierci – kto będzie umierać i że on boi się śmierci.

To co mogę na pewno poradzić to przestrzec. Uważajcie na metafory dotyczące śmierci. Lubimy mówić, że ktoś zasnął… odszedł… Sam do Ciebie przed chwilą tak napisałem. Ale dziecko rozumie dosłownie, a nie symbolicznie. Jeżeli tak będzie słyszało może zacząć się bać – zasypiania… odchodzenia… Takiego, po którym się nie wraca, a wszyscy płaczą. Nie funduj dziecku takiego strachu.

Ja jestem zawsze zwolennikiem otwartości. A to oznacza w przypadku takiego tematu mówienia prawdy w jak najbardziej prosty sposób. Że jak ktoś jest już bardzo stary to ciało i jego części nie działają już tak dobrze. I tak jak wszystko – zużywają się i psują. A jak już całe przestanie działać to człowiek umiera. Ale to nie jest koniec wszystkiego. To jest takie przejście do innego miejsca.

Pamiętacie Małego Księcia?
Śmiał się ciągle. Po chwili spoważniał. – Tej nocy… wiesz… nie przychodź… Będzie ci przykro. Będę robić wrażenie umarłego, a to nie będzie prawda. Rozumiesz. To bardzo daleko. Nie mogę zabrać ze sobą tego ciała. Jest za ciężkie. To będzie jak stara porzucona łupina. W starych łupinach nie ma nic strasznego. Wszystkie gwiazdy dadzą mi pić.

I nie bójmy się mówić o smutku i bólu temu towarzyszących. I pozwalajmy dziecku płakać w naszych ramionach. Życzę powodzenia w otwartych i szczerych rozmowach na ten trudny temat.

I mam nadzieję, że w końcu znajdę dobry sposób na wyrażenie tego i opisanie w bajce. Takiej, która pomoże dzieciom, a może też i dorosłym.

Dopisek z marca 2010:
Trochę czasu to trwało, ale wreszcie jest. Amelka i Motyle. Bajka dla dziewczynki, której babcia umiera na raka. Mam nadzieję, że pomoże wszystkim, którzy z dziećmi będą rozmawiać na ten trudny temat.

Tagi:

Wróciliśmy niedawno z wakacji całą rodziną z wyspy Rodos. Moje chłopaki poznali tam oko w oko interesujące stworzenia – kraby. Większość była malutka, ale niektóre potrafiły być wielkości dłoni. Potrafiły się nawet szybko poruszać. Czasami można było znaleźć je w całkiem nieoczekiwanych miejscach.

krab z rodosZ wakacji przylecieliśmy zadowoleni i opaleni. Problem zaczął się kilka dni po powrocie. Któregoś wieczora Kamilek kładł się wieczorem do łóżka zmęczony i przez to dość marudzący. Gdy już zasypiał – zaczęło się. Nagle z pokoju chłopaków dobiegł straszny krzyk.

Kamil z przerażeniem w oczach siedział na łóżku i krzyczał w niebogłosy. Kraaaab! Okazało się, że w łóżku pojawiły się kraby. Uspokoić malucha było bardzo trudno. Tłumaczenia nie pomagały.

Co gorsza – następnego wieczora Kami już przed wejściem do łóżka oświadczył, że tam są kraby i że za żadne skarby się nie położy. I co robić gdy dziecko boi się w nocy tak bardzo? Opowiem Ci co ja sam zrobiłem i co nam bardzo pomogło.

Po pierwsze pamiętam, że jakkolwiek absurdalny może wydawać mi się strach dziecka – dla niego jest bardzo realny. Jeżeli sprawdzenie łóżka i okolicy i poszukiwania krabów pierwszej nocy niewiele pomogły – trzeba zrobić coś innego. Oto co zrobiliśmy.

Zapytałem Kamilka o to, gdzie te kraby są. Pokazał najciemniejszy róg łóżeczka. No to zachowałem się tak jakby one tam rzeczywiście były. Pozbyłem się ich. ;-) Walnąłem mocno w brzeg łóżka i powiedziałem synkowi, że ten tutaj już mu nic nie zrobi. Następnie wziąłem „kraba” ręką i wyrzuciłem za okno. Spytałem czy jest ich więcej. Powtórzyliśmy całą operację ze trzy razy przy rosnącym entuzjazmie Kamilka. Pomogło! Tej nocy położył się spokojnie.

Przez kilka wieczorów załatwianie krabów to był nasz wieczorny rytuał. Później zacząłem wspominać synkowi, że one są już bardzo wystraszone. Boją się, chowają i uciekają. Prosiłem nawet żeby im darować życie i tylko wyrzucić za okno. Takie osłabione i wystraszone kraby były coraz mniejszym zagrożeniem. Wreszcie któregoś dnia namówiłem Kamilka, żeby on sam załatwił kraba. A potem… Potem coraz częściej zapominał i tylko od czasu do czasu ze śmiechem wypędzał jakiegoś zapomnianego, wystraszonego biednego zwierzaka. Wszystko to trwało razem jakieś dwa tygodnie.

Jeżeli więc Twoje dziecko boi się w nocy jakiegoś zmyślonego zagrożenia, a racjonalne tłumaczenia nie pomagają – rozwiąż ten problem wchodząc w świat dziecka i jego lęku. Jeżeli boi się krabów, to ich się pozbądź. Zobaczysz, że się Wam uda!

Tagi: , ,

« Starsze wpisy