moczenie nocne

Poczytaj o doświadczeniach rodzica i sposobach radzenia sobie z moczeniem nocnym u dzieci. Bajka, której czytanie pomaga w opanowaniu moczenia. Oraz wiele innych, które pomagają w różnych problemach dzieciństwa.

Polecam Ci następujące teksty:

* Moczenie nocne – opowieść rodzica – część #1
* Moczenie nocne – opowieść rodzica – część #2
* Moczenie nocne – porady

Zapraszam!

Dość dawno temu napisałem kilka tekstów poświęconych moczeniu nocnemu – przypadłości na którą cierpi wiele dzieci i ich rodziców. Są to wszystko moje doświadczenia z pierwszej ręki (jeden z moich synków miał z tym problem) . Zapraszam Cię do zapoznania się z nimi w sekcji moczenie nocne. Teraz przyszedł czas na napisanie do tego jeszcze bajki pomagajki. Nie jest to bajka terapeutyczna, ale bajka magiczna. W ogóle nie działa na zasadzie racjonalnej. Jest czystą metaforą. Przekazuje mocną sugestię, że dziecko kontroluje sprawę.

Parę słów o tym jak czytać bajkę. Można ją czytać na dobranoc, ale lepiej jeżeli będzie czytana podczas dnia gdy dziecko jest aktywne. Nie należy w żadnym wypadku tłumaczyć bajki lub opowiadać jak należy ją rozumieć. Jeżeli dziecko chce możecie o niej porozmawiać, ale tylko w jej warstwie bajkowej. Za jakiś czas możecie do niej wrócić. Gdy samo dziecko będzie chciało jeszcze raz posłuchać – super!

Tego typu bajki nie zapewniają 100% skuteczności, ale mogą bardzo pomóc w przypadku moczenia nocnego. Komentarze mile widziane!

Mój blog jest o bajkach i usypianiu dzieci. Piszę też jednak o przeróżnych sprawach związanych z wychowaniem, jak również z problemami ze snem u dzieci. Moczenie nocne jest jednym z problemów, które wydają się wielu dość błahe, ale dla dzieci tym dotkniętych i ich rodziców – bardzo nieprzyjemne.

Obiecałem na tym blogu napisać podsumowanie różnych sposobów na moczenie nocne. Opowiedziałem już w moim blogu o naszych zmaganiach z tą przypadłością u mojego synka. Zapraszam Cię do zapoznania się z pierwszą częścią opowieści i drugą częścią opowieści o tym. Tutaj na bazie moich doświadczeń opowiem jak warto podejść do moczenia nocnego u dziecka.

Po pierwsze warto zdać sobie sprawę, że problem jest bardzo powszechny i że nasze dziecko nie jest w tym bardzo wyjątkowe. W wieku 4 lat moczy się w nocy co trzecie dziecko, w wieku 5-6 lat – co piąte, w wieku 7 lat – co dziesiąte. Częściej chłopcy niż dziewczynki. Oznacza to, że jakkolwiek warto się tym zająć to nie ma co z tego robić takiej wielkiej tragedii.

O przypadłości mówi się dopiero od skończonego piątego roku życia, ale jeżeli dziecko dość wcześnie zaczęło kontrolować sikanie podczas dnia, a sytuacja w nocy jest cały czas tak samo zła – uważam, że lepiej wziąć się za to już trochę wcześniej. Opiszę różne sposoby radzenia sobie dzieląc je na warte polecania, możliwe do spróbowania i te, które bym odradzam.

Bardzo polecam

  • Ograniczenie picia na 2 godziny przed snem i dużo picia podczas dnia
    Pomaga w ustaleniu rytmu picia i sikania
  • Porządne wysikanie się na noc
    Jako ostatnia rzecz przed pójściem spać
  • Odstawienie pieluszek typu Pampers i wkładanie ceraty pod prześcieradło
    Nie czekajcie bardzo długo z odstawieniem pieluszek. Z nimi maluszek przyzwyczaja się, że może sikać w nocy. Niech i dziecko i Ty wiecie i czujecie kiedy się zmoczy, a cerata zmniejszy straty jak się zdarzy wpadka.
  • Kalendarzyk z zaznaczaniem naklejkami suchych nocy
    Niech dziecko będzie miało nagrodę w postaci wklejenia naklejki po każdej suchej nocy. Zróbcie z tego małe święto. A jak zdarzy się kilka pod rząd to większe święto i może jakiś drobny prezent… Mokrych raczej nie zaznaczajcie. Jest to fajna nagroda dla dziecka i jasna informacja dla Was o skali problemu
  • Wizytę u lekarza specjalisty i zrobienie pełnego zestawu badań
    Jak podstawowe powody zawiodą a maluch kończy już pięć lat – warto pójść do specjalisty. Zrobić badania krwi i moczu, badanie układu moczowego, USG jamy brzusznej, inne w razie potrzeby. Pozwoli to ustalić czy nie ma jakiegoś konkretnego, wyleczalnego powodu moczenia – zakażenia lub innej choroby
  • Bajka pomagajka
    Warto dziecku przeczytać bajkę specjalnie napisaną by pomagać w tej sytuacji. Jest ona dostępna na tych stronach.

Można spróbować

  • alarm wybudzeniowy
    Urządzenie, które na noc zakłada się dziecku, które ostrym dźwiękiem budzi dziecko gdy tylko poczuje, że jest mokro. Ma spowodować odruch obudzenia się jak dziecku bardzo chce się siku. Wydaje się, że może być skuteczne, ale działa dość brutalnie. Na szczęście nie musiałem go stosować, ale było następne na mojej liście.

Nie polecam

  • Leki zagęszczające mocz (np. minirin)
    Minirin jest lekiem czysto objawowym. Jak się go podaje w wystarczającej dawce to w tych dniach, a właściwie nocach powinien pomóc. Jak się go odstawi – sikanie wróci. No chyba, że podawać się go będzie tak długo aż układ moczowy dziecka dojrzeje. Lek jest drogi i nie jest wolny od działań ubocznych. Bazując na swoich doświadczeniach polecałbym go tylko starszym dzieciom i to tylko wtedy kiedy np. nocują poza domem i chcemy upewnić się, że noc będzie sucha. W innych przypadkach – według mnie nie warto.
  • Wysadzanie dziecka w nocy
    Jedyna, choć ważna zaleta to, że więcej nocy jest suche. Moje doświadczenia są złe. Nie zmniejsza prawdziwego problemu. Zamiast przyzwyczajać do rytmu – dzień z sikaniem, noc sucha – utrwala zwyczaj sikania w nocy. Efekty, które dawało były pozorne i bardzo krótkotrwałe. W długim okresie czasu – zdecydowanie szkodziło.

Niech to Ci nie przyjdzie do głowy

  • Leki spłycające sen
    Kiedyś uważano, że powodem moczenia może być zbyt głęboki sen u dzieci. Że po prostu chęć sikania ich nie budzi. W związku z tym dawano lekarstwa, które spłycały sen. Zupełnie się od tego odchodzi i jeżeli lekarz Wam o tym mówi to bardzo zły znak co do aktualności jego wiedzy. Generalnie – dzieci nie powinny mieć powodu sikania w nocy więc problem nie leży w głębokości snu. Za to leki zmieniające charakter snu mogą bardzo wiele namieszać u dziecka.
  • Karanie, wyśmiewanie, wyszydzanie, porównywanie z innymi dziećmi gdy się mokra noc zdarzy
    Dziecko i tak z tym się źle czuje. Nie dodawaj więcej problemów psychologicznych i kompleksów. Wiem, że nie jest to łatwe jak rano widać kolejny raz zasikane łóżko. Ale po prostu tego nie rób!

Mam nadzieję, że to zestawieni pomoże Ci w zmaganiach z tą nieprzyjemną przypadłością. Życzę Wam powodzenia!

Tags: , ,

To jest druga część opowieści na temat zmagań z tą przypadłością u mojego synka. Polecam Ci najpierw przeczytać pierwszą część opowieści.

Szymuś rósł jak na drożdżach i już był w przedszkolnych starszakach. Niedługo miała zacząć się zerówka. Sikanie w nocy nie ustawało. Z kolejnym mocnym postanowieniem poradzenia sobie z tą dolegliwością ruszyliśmy więc do lekarzy.

Wiedza o moczeniu nocnym lekarzy jest bardzo różna. Widziałem trzy podejścia do tematu.

Najczęściej chyba pokutuje przekonanie, że moczenie nocne to na pewno oznaka jakiś psychicznych problemów dziecka. Zawsze opowiadając o całej sprawie lekarzowi miałem wrażenie, że patrzy na mnie jak na kogoś z patologicznej rodziny, w której dziecko jest na pewno maltretowane i to dlatego sika w nocy. Na pewno coś ukrywam, bo przecież jest tego wyraźny dowód – dziecko sika w nocy…

Czytaj dalej…

Tags: , ,

Mój blog jest o bajkach i usypianiu dzieci. Piszę też jednak o przeróżnych sprawach związanych z wychowaniem, jak również z problemami ze snem u dzieci. Moczenie nocne jest jednym z problemów, które wydają się wielu dość błahe, ale dla dzieci tym dotkniętych i ich rodziców – bardzo nieprzyjemne.

To co tutaj opiszę to wiedza z pierwszej ręki. Mój starszy synek cierpiał na to, a my razem z nim. Próbowaliśmy wielu metod i odwiedziliśmy kilku lekarzy. Napiszę o tych przejściach i o skuteczności tych metod. Mam nadzieję, że pomogę tym samym rodzicom dzieci z moczeniem nocnym. Historia jest z happy endem – mój synek, który teraz ma prawie 7 lat ma już „suche noce” od paru miesięcy. Chcę, żeby moja historia dała Wam nadzieję i wiedzę o tym trudnym temacie.

Czytaj dalej…

Tags: ,