4.5
(111)

Tym razem na zasypiankach bajka o odwadze. Zapraszam!

Niedaleko stąd, na cichej łące, gdzie trawa falowała jak zielone morze, mieszkała maleńka świetliczka, o imieniu Luna. Była najmniejsza ze wszystkich świetlików, a do tego jej światełko było słabsze niż u innych – tak maleńkie, że czasami sama zastanawiała się, czy w ogóle ktoś je może dostrzec.

Każdego wieczoru, gdy niebo robiło się granatowe, a gwiazdy szeptały sobie nawzajem bajki, wszystkie świetliki wzbijały się w górę i tańczyły. Ich światła roziskrzały noc jak tysiące złotych kropelek. Luna lubiła patrzeć, jak jej bracia i siostry rysują na niebie błyszczące spirale, serduszka i kółeczka. Ale sama zostawała ukryta wśród traw.
Co, jeśli moje światełko jest za słabe? Co, jeśli się pomylę, albo zgubię w ciemności i nikt mnie nie znajdzie? – myślała z bijącym sercem.

bajka o odwadze i świetlikach

Pewnego wieczoru obok niej zatrzymał się stary żółw o imieniu Tavi. Jego skorupa była popękana od lat, a kroki powolne jak kołysanka. Ale w jego oczach błyszczała wielka mądrość. Odwrócił w jej stronę głowę i cicho spytał:
– Dlaczego siedzisz tu sama, gdy inne świetliki tańczą?

Luna zawahała się.
– Moje światełko jest takie słabe, że nic to nie szkodzi. Nikt nawet nie widzi, że mnie w tańcu brakuje. – odpowiedziała
– A poza tym brakuje mi odwagi. Boje się, że się mogę w ciemnościach zgubić… – dodała po chwili.

Żółw uśmiechnął się łagodnie.
– Ach, maleńka… Odwaga nie oznacza, że się nie boisz. Ktoś, kto niczego się nie boi wcale, nie jest odważny tylko zwykle po prostu bezmyślny i głupi. Odwaga oznacza, że robisz coś pomimo strachu. Zawsze, gdy jesteśmy odważni, w sercu mieszka odrobina drżenia – i to jest w porządku. – dodał z uśmiechem.

Luna zastanawiała się nad słowami Tavi i już chciała odpowiedzieć, gdy nagle zerwał się silniejszy wiatr. Mały świetlik Pip, jej przyjaciel i najmłodszy z całej gromady, został porwany przez podmuch w stronę krzaków na brzegu łąki. Yam było bardzo ciemno i nikt nie kwapił ruszyć na pomoc malcowi.

Luna poczuła, jak jej serce wali jak bębenek.
To straszne… Pip potrzebuje pomocy. Wzięła głęboki oddech. Jej skrzydełka zadrżały, a światło zamigotało.
– Boję się – szepnęła – ale muszę pomóc przyjacielowi.

Ruszyła w stronę lasu. Wysokie drzewa zasłoniły niebo i gwiazdy. Wszędzie panował mrok. Jej maleńkie światełko zdawało się niknąć, ale Luna nie poddała się – świeciła tak mocno, jak tylko potrafiła.

– Pip! – zawołała. – Gdzie jesteś?

– Tu! – odpowiedział cichutki głosik. – Tu jestem!

Po chwili dostrzegła maleńkie skrzydełka zaplątane w pajęczynę między gałęziami. Pip był przestraszony i nie mógł się ruszyć. Luma zbliżyła się, oświetlając drogę. Jej światełko nie było wielkie, ale wystarczyło, żeby Pip poczuł się bezpieczniej. Razem udało im się wyswobodzić, a potem Luna poprowadziła go z powrotem w stronę gwiazd i roztańczonej łąki.

Kiedy wrócili, wszystkie świetliki rozbłysły radośnie i zaczęły wiwatować.
– Brawo, Luna! – zawołał ktoś. – Twoje światełko uratowało Pipa!

Luma poczuła, że jej serce rozgrzewa się od środka. I od tamtej nocy, gdy tylko świetliki zaczynały swój taniec, Luna tańczyła razem z nimi. Jej światełko może i było niewielkie, ale świeciło z wielką dumą – było światełkiem odwagi.

Jeśli kiedyś, zanim zaśniesz, spojrzysz w ciemność i poczujesz odrobinę strachu – pomyśl o Lunie. Każdy ma w sobie swoje własne światełko odwagi.

Turaj znajdziesz wszystkie bajki do czytania, a tutaj katalog bajek terapeutycznych. Tutaj teksty są podzielone na bajki dla dziewczynek i bajki dla chłopców. Dodatkowo, na tych stronach są – bajka o kotkubajka o dinozaurachbajka o traktorachbajki o kotkachoraz pełen poradnik na temat moczenia nocnego u dzieci.

Jak się podobała bajka?

4 KOMENTARZY

  1. Dzieci rozumieją bajki w prosty sposób chyba nie anazlizując w ten sposób ja jako dorosła osoba rownież więc nie widze w tej bajce że słaby musi być nie mądry i głupi pokazuje raczej aby być odważnym nie zależnie od tego kim jesteśmy bo odwaga jest sukcesem nie zależnie od obaw i strachu można pokonać swoje lęki

  2. Nie rozumiem czemu już w bajkach pokazuje się ocenianie uczuć innych i to jeszcze w sposób obrażający. Mam na myśli „ten kto się nie boi jest bezmyślny i głupi ” myślę, że jest inna firma nauczenia dzieci, że emocje jak strach są całkowicie naturalne nie trzeba tu jednak oceniać ludzi którzy albo mają jego deficyt albo należą do odważnych im również należy się szacunek. Nie idźmy tą drogą.
    Prawie każda bajka zawiera takie kruczki i jest na prawdę ciężko znaleźć taką której morały są przekazywane w mądry sposób.

NAPISZ SWÓJ KOMENTARZ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię