Majówka kotka Szarusia

To nie jest zwykła bajka – to jest bajka zasypianka. Zasypianki są po to by ułatwić rodzicom dobre usypianie dzieci. Przeczytaj skąd się wzięły bajki zasypianki. Zanim wydrukujesz sobie tą bajkę i weźmiesz się z ochotą za czytanie swojej pociesze proponuję – poczytaj o tym jak korzystać z bajek zasypianek. Potem to już tylko – miłego zasypiania!

Wiosna była w pełni, a pogoda dopisywała. Na ten dzień nasi przyjaciele zaplanowali sobie majówkę. Właściwie to zaplanował to Mruczek, bo ani Szaruś, ani Kropka nie mieli nawet pojęcia, że coś takiego istnieje. Wytłumaczył im to poprzedniego dnia przed spaniem.

majówka łąkaMajówka – mówił rudzielec – to taka wyprawa w słoneczny dzień, podczas której idzie się na łąkę, ale nie po to by polować na nornice, ale żeby wygrzewać się w wiosennym cieple. Zabiera się na nią kocyk i koszyk z jedzeniem z domu. Najlepiej gdy łąka jest troszkę dalej, bo wtedy jak już na nią dotrzemy, to o wiele przyjemniej jest się rozłożyć i grzać brzuszek na słońcu. Wtedy też dużo bardziej smakuje to co przynosimy z domu. Szaruś nie wiedział do końca czego się spodziewać – rudzielec był specjalistą od wygrzewania się, ale chodzącego z koszykiem go jeszcze nigdy nie widział.

Łąkę również wybrali poprzedniego dnia wieczorem. Wyglądając z parapetu okna na górze w domku obserwowali okolicę szukając takiej, która będzie najbardziej kolorowa i pełna kwiatów. Oglądanie z daleka to jedno, kotek zupełnie jednak nie spodziewał się jak będzie wyglądała z bliska.

Gdy na nią dotarli aż wstrzymali oddech zachwyceni. Zima, która jeszcze kilka tygodni wcześniej panowała niepodzielnie była już całkiem zapomniana. Trawa  zdążyła rozrosnąć się i okrzepnąć. Tworzyła teraz gęsty las otaczający ich dookoła. Mruczek poprowadził ich na niewielkie wzniesienie, z którego dobrze widziało się całą łąkę. Tam rozłożyli kocyk i się na nim ułożyli w słońcu.

Dookoła nich dominowała zieleń, ale patrząc dalej widziało się mnóstwo żółtych kwiatków, które jak gwiazdy na bezchmurnym niebie rozświetlały okolicę. Dokładniej wpatrując się można było dostrzec też drobniutkie niebieskie kwiatuszki, o których Mruczek powiedział, że nazywają się niezapominajki. Najbardziej niesamowita wydała się jednak Szarusiowi głęboka czerwień kępki maków wyrastających nieśmiało obok nich. Wśród kwiatów uwijały się pszczoły i motyle. Jeden wyjątkowo kolorowy przysiadł tak blisko, że Szaruś chciał go dotknąć swoją łapką. Ostre spojrzenie rudzielca powstrzymało go jednak, więc pozostał nieruchomo.

Mijało południe i słońce mocno przygrzewało. Zwierzątka leżały teraz z przymkniętymi oczkami wczuwając się w ciepło dookoła. Wiatr był tak słaby, że słychać było nie tylko brzęczenie owadów, ale nawet łagodny ruch skrzydeł przelatujących nieopodal motyli. Wszędzie czuło się zapachy łąki, kwiatów, traw i ziemi.

Ten rozleniwiony i ziewająco-przeciągający czas trwał dłuższą chwilę. Gdy już wydawało się, że wszyscy całkiem zasnęli słońce przesłonił jakiś cień. Szaruś spojrzał w górę i zobaczył coś białego i pierzastego na niebie. Wyglądało na zrobione z takiego samego materiału, jaki udało mu się kiedyś wydrapać z poduszki na łóżku Magdy w domu. Miękkiego i puszystego. Wtedy te kłębki wspaniale wirowały wokół niego po całym pokoju. Na to wspomnienie, aż przeciągnął się i wysunął pazurki, którymi tak znakomicie poradził sobie tamtym razem. Zaraz też się rozejrzał, bo może tak jak wtedy wszyscy zaraz zaczną z krzykiem ganiać go po całym domu. Tym razem było inaczej. Łąka dookoła nagrzana słońcem brzęczała, migotała, pachniała i na pewno donikąd nie biegła.

fluffy cloudsSzaruś zobaczył, że leżący obok Mruczek również patrzy w niebo. Podążył za spojrzeniem przyjaciela. Tych pierzastych kłębków było więcej. Całe niebo było nimi usłane. Było to dziwne bo dobrze pamiętał, że wtedy pokój udało się sprzątnąć. Widocznie jednak niektóre umknęły poza dom i poleciały na niebo.

To są chmury. – usłyszał

Jeżeli chcecie opowiem Wam skąd się wzięły. – zaproponował Mruczek.

Szarusiowi i Kropce nie trzeba było tego dwa razy powtarzać. Stuliły się razem i oddychając miarowo wsłuchały w spokojny głos Mruczka.

Ten zaczął opowiadać:

W czasach gdy pradawne koty panowały na ziemi, na niebie nie było chmur, a tylko samo słońce. Grzejące wszystkich przez okrągły dzień i przez okrągły rok. Dzięki temu cały czas było ciepło i każdy mógł wygrzewać się ile tylko chciał. Kotom nie było nawet potrzebne futerko do ogrzania się. Nie było chłodnych, ani deszczowych dni.

W tych spokojnych i wspaniałych czasach dumny król kotów był jednocześnie królem wszystkich zwierząt. Jego królestwo było ogromne i sięgało po horyzont. Nie obejmowało jednak całego świata i były takie krainy, w których o królu nie słyszano. Postanowił on więc to zmienić i wyprawić się by odwiedzić i pokazać się wszystkim swoim poddanym. Zabrał ze sobą ulubioną poduszkę. Idąc w nieznanych krajach wyrywał kawałki puchu ze środka i rzucał w równych odstępach tak, by później móc po śladach odnaleźć drogę powrotną do domu.

Świat jest jednak dużo większy niż się nawet najmądrzejszym kotom wydaje. Wiele miesięcy upłynęło w podróży i bardzo daleko dotarł król. Pewnego dnia zdarzyło się jednak wielkie nieszczęście. Dmuchnął ogromny wiatr i wszystkie pozostawione przez króla kotów ślady rozwiał po całym niebie. W ten właśnie sposób powstały chmury. Było ich tak wiele, że zasłoniły słońce na wiele dni. Na całej ziemi zrobiło się bardzo zimno i wiele roślin i zwierząt zginęło z mrozu. Od tej pory koty musiały zacząć nosić futra bo inaczej ten sam los by je czekał.

Kropka i Szaruś aż przytulili się do siebie słuchając opowieści.

Wiele dni minęło zanim obłoki rozeszły się na tylko by przebiło się przez nie słońce.Król kotów bardzo długo jeszcze błąkał się obserwując niebo, by na podstawie kształtu chmur odnaleźć drogę do domu. Te kształty przypominały mu miejsca, w których bywał i okolice, przez które przechodził. Tylko dzięki temu miał szansę wrócić do swojego królestwa. Gdy do niego w końcu dotarł nie był już takim samym kotem. Stracił na zawsze swoją wspaniałą, wyniosłą postawę i dumny sposób poruszania.

Słońce grzejące futerko i lekkie brzęczenie owadów działało usypiająco. Szaruś zamyślił się wpatrując w niebo. Chmury miały tyle wspaniałych kształtów. Ta z boku przypomniała łeb psa – takiego jak Kropka, z długimi uszami, które ciągnęły się po ziemi. Ta tutaj wyglądała jak sowa siedząca przy dziupli. Im więcej się im przyglądał tym więcej ich dostrzegał. Zapach kwiatów otaczał go i coraz bardziej zachęcał do drzemki.

majówka kot chmuraZasypiając zobaczył najbardziej niezwykłą chmurę ze wszystkich. Wyraźnie widział w niej króla kotów przechadzającego się po niebie. Wyprostowanego z dumnie uniesioną głową. Pod jego zdecydowanym spojrzeniem wszystko wokół, nawet słońce zdawało się blaknąć i się chować. Ale na krótko, bo gdy po chwili łaskawie się odwrócił, blask i ciepło powróciło na łąkę.

Szaruś przymknął oczy i odpłynął w sen. Śniło mu się, że wchodzi na najwyższe drzewo w okolicy i z jego wierzchołka przeskakuje na pobliską chmurę. Jest miękka i puchata. Potem z chmury na chmurę przeskakuje tak by w końcu dotrzeć do słońca. Gdy na nie już trafia jest takie jak późnym wieczorem – wielkie, czerwonawe, lekko falujące i bardzo cieplutkie. Dobranoc!


  1. Dziala. 6 latek i 4 latek zasneli


  2. Super 🙂 kilka minut czytania i Zosia słodko śpi,bardzo przyjemna bajka.Dobranoc 🙂


  3. Ja widzę kota w chmurze


  4. Bardzo szybko <3
    Moja kochana 4 letnia sis zasnęła jak ttlko skończyłam przyjemna bajka o kotkach 😉
    Moja sis uwielbia kotki
    Zachęcam do spróbowania na własnych maluchach 😉


  5. Bardzo proszę o bardziej nudzące .Są tak ciekawe te bajeczki,że Synuś nie chce zasnąc bo jest ciekawy co będzie dalej…oczywiśce na plan pierwszy nie kto inny jak Szaruś się wysuwa…śliczne sa te Wasze bajeczki bardzo proszę o dalsze cześc Szarusia..ja oczywśce po 20x ziewam a Synek czeka na rozwnęcie akcji 🙂 ale w końcu zasypia …


  6. Dziala ! Moj kochany Piotrus usnal 🙂


  7. Super! Znów zadziałało !


  8. No śpią zbóje 😉


  9. Moje dziewczynki 8 i 6 lat zasnęły przed końcem 🙂


  10. Na dziewczynkę 17-letnią też działa. Sprawdzone dwukrotnie 😛


  11. Dziecko 1,5 roku też zasnelo:-D jupi!!!


  12. Super ! . Mimi w końcu śpi !


  13. Na 20 letnia dziewczynke tez dziala. 🙂


  14. Brawo!! Ile nerwów straciłam usypiając 1,5 rocznego synka. Dzisiaj przeczytałam mu wasze bajki i śpi jak aniołek:)


  15. Moja cora 4 letnia tez juz spi,ale moj dwu latek nie idzie na bajki. Szkoda


  16. Nie działa. 17-letnia dziewczyna nadal po tym nie śpi 🙁


  17. Ładne i ciekawe bajeczki. Przyjemnie się je czyta. Dzieciom chyba się znudziły, bo usnęły…???


  18. Bardzo przyjemna bajeczka dla dzieci i rodziców, działa


  19. Miałam problem z córką. Zasypianie trwało baaardzo długo. Odkąd znalazłam i zaczęłam czytać te opowiadania Aka usypia w 10 min. Wcześniej potrafiło to trwać nawet godzinę ?


  20. Czytam Wasze bajki synowi praktycznie od urodzenia kiedy po wieczornym karmieniu nie chciał spać. Teraz kończy 5 miesiąc i nawet czeka na bajkę przed snem. Może i nie rozumie jeszcze słów Ale nawyk się sprawdza 15 min po karmieniu i śpi jak suseł 😀 Dziękuję i pozdrawiam.


  21. Mam dwójkę dzieci : 6 latek czeka zawsze zaciekawiony na dalszą część a 5 latka slodko zasypia. Tak wiec zalezy wiele od charakteru dziecka jak szybko zasnie, aczkolwiek napewno bajeczki ulatwiaja zasypianie, zdecydowanie tak 🙂


  22. Bajeczka miła i naprawdę wyciszajaca. Córcia słodko zasnęła ?
    Dziękuję ?


  23. Co się stało. Nie ma żadnych bajek


  24. Na moją córkę nie działają 🙁


  25. Bajki są naprawdę wspaniałe, prawie przy każdej bajce mój synek (4latka) zasypia i tak już od roku. Bardzo żałuję, że nie pojawiają się nowe bajki.


  26. Bardzo się cieszę, że bajki się podobają. Pracuję nad tym by było ich więcej – zarówno moich jak i innych autorów. Pozdrawiam!


  27. Moja 2.8 letnia córeczka uwielbia ta bajkę. Jeszcze nie udało się nam doczytać do końca bo zawsze zasypia w trakcie wędrówki króla kota. Dziękujemy!

· 1 · 2 · 3

Napisz komentarz!