Luty 2009

You are currently browsing the monthly archive for Luty 2009.

Na pewno się z tym spotkaliście. Jest już dawno po dobranocce, robi się coraz później, a szkrab chciałby dalej hasać i nie ma mowy o spaniu. O tej porze zwykle już zasypia, a tego dnia jakoś nie. Ponieważ już późno – zaczyna być zmęczony i marudny. Wszystko mu zaczyna przeszkadzać. Na samo wspomnienie mycia i spania reaguje krzykiem i płaczem. O cokolwiek spytacie słyszycie – NIE, NIE, NIE.

I co wtedy? Jak się nie zdenerwować? Jak bez krzyków, płaczów, kłótni i gróźb namówić bobasa by poszedł do łazienki na mycie zębów? Usypianie dzieci nie jest łatwe. Posłuchaj jednak o pomyśle, który z powodzeniem stosuję od dawna. Pomaga mi znakomicie.

Pomysł jest prosty i polega na doprowadzeniu do dowolnego „tak„. Brzmi to trochę dziwnie, ale zapewniam, że jest bardzo skuteczne.

Zacznij zadawać pytania, na które odpowiedź brzmi „tak„. Zacznij od zupełnie oczywistych. Np. Czy zjadłeś dzisiaj śniadanie? Czy obejrzałaś dobranockę? Czy lubisz dostawać prezenty pod choinkę? Czy lubisz się bawić klockami? Zdziwisz się bo większość malców zapiekłych w swoim mówieniu „Nie” na początku będzie z rozpędu twardo zaprzeczało. „Nie! Nie oglądałem dobranocki!” usłyszysz nawet wtedy gdy właśnie przed chwilą wyłączyliście telewizor.

Jednak po chwili do dziecka zacznie coś docierać i na któreś pytanie z kolei odpowie Ci „Tak„. Zadaj wtedy jeszcze jedno lub dwa takie, na które odpowiedź jest „Tak„, ale już trochę mniej oczywista. Dobrze by było gdyby ostatnie z nich dotyczyły już mycia i spania, ale jeszcze były w miarę naturalne i łatwe. Np. Czy chcesz żebym poczytał Ci dzisiaj bajeczkę do spania?

Na koniec zaproponuj mycie zębów i spanie. Zobaczysz o ile łatwiej będzie teraz. Bez krzyków, płaczu i kłótni. Bez denerwowania się i gróźb. W pełnej zgodzie! A wtedy – zapraszam do czytania dzieciom Zasypianek. 🙂

Wypróbuj mój pomysł i napisz jak Ci usypianie dzieci poszło! I jeszcze jedno – takie łagodne przechodzenie od nie do tak można stosować nie tylko przy namawianiu do spania. Jeżeli Twój szkrab nie chce sprzątnąć zabawek, gdzieś pójść, czegoś zjeść – to także może pomóc!

Wszelkie komentarze oraz inne pomysły – mile widziane. Życzę dobrego usypiania!

Tags: ,

Szymonek wysypał dodatkowe klocki z pudełka. Było ich już teraz na podłodze całkiem sporo. Od kolacji był cały czas zajęty budowaniem. Chciał dzisiaj wieczorem stworzyć coś wspaniałego. I miał bardzo dobry pomysł na to co to będzie.

Na dobranockę w telewizorze oglądał bajki Disneya. Na początku i na końcu bajki była scena z wielkim zamkiem Disneya. Można go było sobie dokładnie obejrzeć. Najpierw wyruszało się z bramy zamku i odjeżdżało od niego. Tak by można było zobaczyć go w całości – z wieżami o błękitnych dachach. A na każdej z nich powiewała żółta flaga. Tych wież było całe mnóstwo – niektóre przy murach wokół zamku, inne przy samym głównym budynku. Na koniec błyszcząca gwiazda wyskakiwała i oblatywała całą scenę, a jej blask oświetlał mury ze wszystkich stron. To było wspaniałe! Tak wspaniałe, że oglądając to siedział zupełnie nieruchomo i prawie nie oddychał.

Czytaj dalej…

Tags: ,

Zgodnie z pytaniami dodałem wpis o sobie – kim jestem i co pomaga mi pisać moje bajki-Zasypianki. Zainteresowanych zapraszam na stronę „O mnie”.

Pozdrawiam!

Tego popołudnia jeżyk Cyprian nie mógł usiedzieć na miejscu. Kręcił się po swojej ulubionej polance nie mogąc doczekać się wieczora. Jeszcze raz spojrzał w stronę słońca i zadowolony zauważył, że nie jest już tak wysoko na niebie. A to oznaczało, że niedługo przyjdzie czas na planowaną od dawna wyprawę do ZOO.

Słyszał o tym miejscu bardzo wiele – szczególnie od ptaków, którym zdarzało się tam zaglądać. Opowiadały niestworzone rzeczy o zwierzętach, które można tam spotkać. Ostrzegały też, że przez cały dzień to miejsce jest pełne ludzi. Dlatego jeżyk chciał tam się dostać dopiero wieczorem. Umówił się ze swoim przyjacielem – starym, mądrym krukiem Bazylim, że ten go tam zaniesie. Cyprian poczuł, że wiatr ucichł i w lesie nastała wieczorna cisza i spokój. Pora była odpowiednia, by pójść na miejsce, w którym umówił się z przyjacielem. Bazyli czekał tam już na niego i po ciepłym przywitaniu zaraz razem ruszyli.

Czytaj dalej…

Tags: ,