Maj 2009

You are currently browsing the monthly archive for Maj 2009.

Los nie obdarzył mnie talentem do rysowania i moje dzieci radzą sobie już teraz lepiej ode mnie. Coraz bardziej dojrzewam jednak do pomysłu zmiany grafiki towarzyszącej Zasypiankom. Spójrz sam na grafikę u góry strony – krajobraz z chmurkami i drzewkiem w niebieskiej tonacji. Ładny, ale nie do końca odpowiadający treści bloga.

No więc mam pytanie – czy ktoś zaoferuje swoją pomoc? Chodzi o obrazek o rozmiarach tego u góry (720 x 180) – raczej w stonowanej i spokojnej kolorystyce, temacie związanym z dziećmi, bajkami i snem. Dobrze by był na nim ładnie komponujący się tekst – albo same Zasypianki, albo duże Zasypianki i mniejsze bajki dla dzieci na dobranoc.

Jest to też konkurs! Ze swej strony mam propozycję nagrody dla ilustratora. Jeżeli tylko będziesz chciał/chciała mogę napisać specjalnie dla Ciebie bajkę. Może to być bajka typu terapeutycznego, ale może to też być zupełnie dowolna. Będzie mogła dotyczyć Ciebie lub Twoich dzieci i mieć temat, który sam wybierzesz. Ustalimy to wszystko wspólnie.

Jeżeli tylko też będziesz chciał to podam na moim blogu adres strony internetowej, którą polecisz – może masz własną stronę lub blog, który warto tu wypromować?

Jestem pewien, że pomysły na konkurs ilustracji dla Zasypianek już przychodzą Ci do głowy. Czekam na propozycje! Możesz je przesłać na mój email – pkp01 @ o2.pl. 🙂

Grafika Zasypianek jest już zmieniona, a konkurs rozwiązany. Dziękuję wszystkim!

Tags: ,

Od jakiegoś czasu na blogu była ankieta, za pomocą której chciałem dowiedzieć się – co Was interesuje i co chcielibyście na nim znaleźć. Szukałem odpowiedzi na kilka pytań – dla dzieci w jakim wieku pisać, czy potrzeba więcej informacji o tym – jak najlepiej czytać zasypianki i jak je tworzę by dobrze usypiały. Byłem ciekaw, czy zainteresowałyby Was moje inne pomysły na zabawy i aktywności z dziećmi (nazwałem to w pytaniu wychowaniem).

Po pierwsze – bardzo dziękuję wszystkim Wam za odpowiedzi! Mam swoje pomysły na bloga, ale informacje od Was są dla mnie bardzo ważne. Czas na podsumowania!

Ankieta i jej wyniki wyglądają następująco:

Co chciałbyś zobaczyć w tym blogu?

  • więcej bajeczek dla najmniejszych (0-3 lata) – 40%
  • więcej bajeczek dla małych dzieci (3-6 lat) – 33%
  • o wartościowych książkach do czytania dla dzieci – 16%
  • szerzej – sprawy związane z wychowaniem dzieci – 7%
  • wyjaśnienia jak czytać/używać bajek-zasypianek – 5%

Cieszę się, że z zasypianek chcą korzystać zarówno rodzice najmniejszych, jak i nieco większych naszych pociech. Od czasu do czasu, ale nie za często napiszę też o ciekawych i wartościowych książkach, które polecam. Z moimi szkrabami przeszliśmy przez wszystkie książki Astrid Lindgren, baśnie Andersena, Braci Grimm, Tysiąca i jednej nocy i wiele, wiele innych.

Widzę, ża to co napisałem jak korzystać z zasypianek uznajecie za wystarczające i nie potrzebujecie więcej. Nie wiem też, czy to kwestia sztywniackiego sformułowania, ale nie za bardzo chcecie czytać o moich pomysłach na „wychowanie dzieci”. Coś o tym już się pojawiło – moja rada jak dogadać się z marudzącym szkrabem czyli – usypianie dzieci. Poza tym chciałem w tym temacie napisać np. o moich pomysłach zabaw, które moje chłopaki uwielbiają, a które jednocześnie dają im coś więcej niż tylko zabawę. Zobaczymy – może za jakiś czas znowu spytam i wtedy inaczej to sformułuję. 🙂

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi i zainteresowanie moimi bajkami-zasypiankami. Zapraszam do komentowania na blogu i przekazywania uwag – co chcielibyście tutaj zobaczyć!

To jest druga część opowieści na temat zmagań z tą przypadłością u mojego synka. Polecam Ci najpierw przeczytać pierwszą część opowieści.

Szymuś rósł jak na drożdżach i już był w przedszkolnych starszakach. Niedługo miała zacząć się zerówka. Sikanie w nocy nie ustawało. Z kolejnym mocnym postanowieniem poradzenia sobie z tą dolegliwością ruszyliśmy więc do lekarzy.

Wiedza o moczeniu nocnym lekarzy jest bardzo różna. Widziałem trzy podejścia do tematu.

Najczęściej chyba pokutuje przekonanie, że moczenie nocne to na pewno oznaka jakiś psychicznych problemów dziecka. Zawsze opowiadając o całej sprawie lekarzowi miałem wrażenie, że patrzy na mnie jak na kogoś z patologicznej rodziny, w której dziecko jest na pewno maltretowane i to dlatego sika w nocy. Na pewno coś ukrywam, bo przecież jest tego wyraźny dowód – dziecko sika w nocy…

Czytaj dalej…

Tags: , ,

Mój blog jest o bajkach i usypianiu dzieci. Piszę też jednak o przeróżnych sprawach związanych z wychowaniem, jak również z problemami ze snem u dzieci. Moczenie nocne jest jednym z problemów, które wydają się wielu dość błahe, ale dla dzieci tym dotkniętych i ich rodziców – bardzo nieprzyjemne.

To co tutaj opiszę to wiedza z pierwszej ręki. Mój starszy synek cierpiał na to, a my razem z nim. Próbowaliśmy wielu metod i odwiedziliśmy kilku lekarzy. Napiszę o tych przejściach i o skuteczności tych metod. Mam nadzieję, że pomogę tym samym rodzicom dzieci z moczeniem nocnym. Historia jest z happy endem – mój synek, który teraz ma prawie 7 lat ma już „suche noce” od paru miesięcy. Chcę, żeby moja historia dała Wam nadzieję i wiedzę o tym trudnym temacie.

Czytaj dalej…

Tags: ,

Na moich stronach jest od jakiegoś czasu ankieta pytająca o książki, które się najwspanialej wspomina z dzieciństwa. O jej wynikach napiszę za jakiś czas, a teraz tylko nawiązanie do jej wyników. Rzadko wybieracie w niej książki Astrid Lindgren. Zaskoczyło mnie to bo uważam je za znakomite – „Dzieci z Bullerbyn”, „Ronja córka zbójnika” i opowieści o Pippi Pończoszance/Langstrump.

Czytam ostatnio moim szkrabom książkę Astrid Lingren „Bracia Lwie Serce” i chciałem napisać o niej właśnie. Jest to baśń bardzo nietypowa, która szczególnie na początku może być dość trudna w odbiorze. Temat, który podejmuje nie występuje często w książkach i baśniach dla dzieci. Zaczyna się ona historią chłopca, który leży w łóżku i jest umierający na gruźlicę. Co więcej, jest tego umierania świadomy. Ma brata, który dla niego jest wzorcem i ideałem, który również w pierwszych rozdziałach książki ginie. Dalszy ciąg książki jest opowieścią o tym co się z nimi dzieje po śmierci.

Książka Astrid Lindgren wspaniale opowiada od emocjach i uczuciach towarzyszących bohaterom. O podziwie, miłości, trosce, lęku, niepewności… Pokazuje jak można je nazywać i przez to „oswaja je”. Ja zaliczyłbym ją też w poczet bajek terapeutycznych. Pokazuje głównego bohatera jako dziecko z wieloma obawami i bardzo niepewne siebie. Pokazuje go jednak jako kogoś, kto w razie konieczności może przemóc siebie i stanąć się na chwilę bohaterski i odważny.

„Bracia Lwie Serce” polecam raczej dla dzieci starszych – już w wieku szkolnym. Jestem jednak przekonany, że trafi też do dorosłych. Może być dla Was świetną inspiracją do rozmów na bardzo ważne sprawy.

Warto więc odrzucić swoje obawy i uprzedzenia wobec takich trudnych tematów w bajkach i zanurzyć się razem z bohaterami „Braci Lwie Serce” w krainie do której udają się po śmierci – do Nangijali. Która chociaż wspaniała i na pozór beztroska – też wymaga bohaterstwa i wielkich czynów małych ludzi. Polecam!

Tags: , , ,